KOLEKCJONER CARL SACHS

Kolekcja Carla Sachsa

 

Carl Sachs (1858–1943) był jednym z pierwszych kolekcjonerów sztuki wielkiego formatu, jakimi mogła poszczycić się gmina żydowska w Breslau. Sachs urodził się w Jauer (dziś Jawor), jednak praktykę zawodową rozpoczął w Landeshut (dziś Kamienna Góra) w  firmie handlowej swego wuja. Po śmierci tegoż przeniósł się do Breslau, gdzie zajął się handlem wyrobami pasmanteryjnymi. Pod jego kierownictwem podupadająca dotąd firma Forell & Co., zajmująca się produkcją i hurtową sprzedażą galanterii pasmanteryjnej, bielizny i konfekcji, znacznie poprawiła swoje wyniki i otworzyła filie w Berlinie oraz Gdańsku (niem. Danzig).

 

Sachs pojął za żonę córkę właściciela spółki – Margarete Forell – i zamieszkał z nią w willi wzniesionej w 1907 roku przy Kleinburgstrasse 18/20 (obecnie ul. Januszowicka). Autorem projektu tej willi był Fritz Behrendt, a jej ściany udekorowały obrazy ze zbioru kolekcjonera. Wśród gości domu Sachsa, którzy w następnych latach mieli okazję zapoznać się z jego kolekcją, byli m. in. krytycy Julius Meier-Graefe i Karl Scheffler.

 

Posługujący się biegle językiem angielskim, francuskim i włoskim Sachs spędzał wiele czasu w podróżach po Europie i północnej Afryce. Dzięki intensywnym kontaktom ze znanymi krytykami oraz artystami jego kolekcja szybko wzbogacała się o cenne dzieła. W gromadzeniu zbioru rycin Sachs korzystał z rad eksperta w dziedzinie grafiki nowoczesnej Loysa Henriego Delteila, który ułatwiał mu niektóre zakupy. Kolekcjoner wiele dzieł sztuki nabywał na aukcjach, np. na licytacji kolekcji Tadeusza Natansona zakupił liczne grafiki francuskich artystów. Jak się przypuszcza, na aukcji znanej drezdeńskiej kolekcji Rothermundta nabył jedną z pereł swej galerii: portret hrabiny Pourtales pędzla Renoira. Sachs zaopatrywał się również u berlińskich marszandów, m. in. u Cassirera, od którego najprawdopodobniej kupił inny niezwykle wartościowy obraz – „Portret Victora Jacquemonta z parasolem” Moneta (aktualnie znajdujący się w zbiorach Kunsthaus w Zurychu). To arcydzieło, wraz z osiemnastoma innymi obrazami ze zbiorów Sachsa, mieszkańcy Breslau mogli podziwiać na czwartej wystawie współczesnego malarstwa w Śląskim Muzeum Sztuk Pięknych zorganizowanej wiosną 1911 roku. Pięć lat później w salonie sztuki Ernsta Arnolda przygotowano ekspozycję, na którą złożyły się wyłącznie obrazy i grafiki ze zbiorów Carla Sachsa.

 

Niewiele wiadomo o aranżacji dzieł sztuki w willi kolekcjonera, wydaje się jednak, że centralnym punktem ekspozycji był obraz Auguste’a Renoira „Portret hrabiny Pourtalès” (dziś w posiadaniu Museu de Arte de São Paulo). Zbiory uzupełniały płótna Courbeta, Delacroix, Pissarra i Sisleya. Ważną część kolekcji stanowiły dzieła twórców niemieckich, w tym obrazy Maxa Liebermanna, Maxa Slevogta, Lovisa Corintha, Hansa von Marées’a i Carla Spitzwega oraz rzeźby Georga Kolbego.

 

Jednak to nie dzieła malarskie stanowiły trzon kolekcji zgromadzonej przez Sachsa. Główne zainteresowania kolekcjonera dotyczyły prac graficznych. Liczne dzieła zaprezentowane zostały breslauerskiej publiczności na wystawie w 1916 roku. Można było wówczas podziwiać m. in. prace Ludwiga von Richtera, Hansa von Marées’a, Käthe Kollwitz oraz rysunki sławnego breslauera Adolpha von Menzla. Dziełom twórców rodzimych towarzyszyły grafiki współczesnych im artystów europejskich np. znanego Belga, Féliciena Ropsa oraz Francuzów, Louisa Legranda i Adolpha Willette’a. Kolekcjoner rozpoczął intensywne gromadzenie grafik i rysunków po pierwszej wojnie światowej. Pierwsza duża prezentacja wybranych prac z licznej kolekcji Sachsa odbyła się w 1929 roku w budynku Generalnej Komendy przy Schweidnitzer Strasse. Publiczność mogła tam oglądać efekty pracy najsłynniejszych grafików, w tym Honoré Daumiera, Henri’ego de Toulouse-Lautreca czy Edvarda Muncha.

 

Kryzys finansowy zmusił Sachsa w 1931 roku do spieniężenia znacznej części pieczołowicie gromadzonej kolekcji. Kolekcjoner skorzystał z pośrednictwa renomowanych domów aukcyjnych: Carla Gustava Boernera i Paula Cassirera. O wysokim poziomie zgromadzonego przez niego zbioru grafik i rysunków świadczy decyzja marszandów zajmujących się licytacją, by poprzedzić ją pokazami. 22 października w amsterdamskim salonie Paula Cassirera europejskiej publiczności zaprezentowano grafiki należące do breslauerskiego kolekcjonera. Wystawa była kontynuowana w Berlinie (również u Cassirera) oraz w lipskim Muzeum Sztuk Pięknych, gdzie 6 listopada odbyła się licytacja. Wystawiono na niej grafiki (m. in. Goyi, Corota, Muncha, Picassa, Toulouse-Lautreca i Whistlera) oraz oryginalne rysunki (np. van Gogha), w sumie 460 sztuk.

 

Carl Sachs przez lata słynął w Breslau jako wybitny kolekcjoner wspierający organizowane w mieście pokazy dziełami ze swych zbiorów. Szczególne uznanie zyskał jednak w 1931 roku, gdy mimo panującego kryzysu ekonomicznego, zdecydował się podarować cały swój zbiór grafik i rysunków niemieckich artystów Śląskiemu Muzeum Sztuk Pięknych. Po ich przekazaniu we wnętrzach muzealnych zorganizowano specjalną wystawę. Szczególnie wartościowymi obiektami były prace współczesnych artystów, takich jak Max Liebermann, Max Slevogt, Lovis Corinth czy Käthe Kollwitz, których brakowało dotąd w muzealnych salach, a w które obfitowała przekazana przez Sachsa kolekcja.

 

Kryzys ekonomiczny końca lat dwudziestych XX wieku wymusił na breslauerskich koneserach dzieł sztuki pozbycie się części zbiorów. Jak wiemy, w 1931 roku Sachs zdecydował się na spieniężenie grafik europejskich mistrzów. Poważne problemy żydowskich kolekcjonerów rozpoczęły się jednak wraz z dojściem nazistów do władzy. Samemu Sachsowi, któremu od początku lat trzydziestych dokuczały problemy ze wzrokiem, co musiało być szczególnie bolesne dla kolekcjonera dzieł sztuki, rok 1933 przyniósł jeszcze gorsze wieści. Został on wykluczony z Kuratorium Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych, instytucji, którą wspierał od lat i której mimo zapaści gospodarczej podarował cenną część własnych zbiorów. Z poważanego mecenasa stał się nagle niemile widzianym w Muzeum gościem, a wkrótce zdał sobie również sprawę z faktu, że jego cenna kolekcja sztuki nie była już bezpieczna w Breslau. We wrześniu 1934 roku Sachs zdecydował się na zdeponowanie czterech obrazów w Kunsthaus w Zurychu. Na początku kolejnego roku w magazynach tej instytucji znajdowały się już 22 obiekty, w tym najcenniejsze płótna autorstwa Courbeta, Delacroix, Moneta, Pissarra, Sisleya i Renoira oraz malarzy niemieckich (m. in. Hansa von Marées’a, Hansa Thomy, Carla Spitzwega).

 

Przymusowe opłaty nałożone na Żydów, w tym Judenvermögensabgabe (podatek od majątku żydowskiego, również od dzieł sztuki) i Reichsfluchtsteuer (podatek od wyjazdu z Rzeszy) doprowadziły Sachsa do ruiny. W lutym 1939 roku osiemdziesięcioletniemu kolekcjonerowi wraz z żoną udało się wyemigrować do Szwajcarii, gdzie dzięki jego zapobiegliwości czekała nań wyekspediowana tam wcześniej część kolekcji. Z całego breslauerskiego majątku pozostało mu oficjalnie jedynie 10 marek w gotówce. Na zdeponowane w Zurychu dzieła Sachs zaciągnął kredyty, które zagwarantowały mu środki do życia na emigracji. Kilka płócien zdecydował się ostatecznie sprzedać za pośrednictwem marszanda Fritza Nathana. Portret Jacquemonta pędzla Moneta został zakupiony w 1939 roku do Kunsthaus w Zurychu, którego ozdobą jest do dziś.

 

Niewiele ponad rok po wyjeździe Sachsa dzieła sztuki pozostawione przezeń w Breslau zostały przejęte przez państwo, mimo starań kolekcjonera o ich wywóz za granicę (część z nich trafiła do muzeum miejskiego w Görlitz).

Kolekcjoner zmarł na emigracji w 1943 roku.

 

Artykuł powstał w oparciu o książkę: Magdalena Palica, Od Delacroix do van Gogha. Żydowskie kolekcje sztuki w dawnym Wrocławiu, Wrocław 2010.

 

Link do obrazów

Kolekcjonerzy

Portret Carla Sachsa wykonany przez Maxa Oppenheimera

James McNeill Whistler, Brama

Pierre-Auguste  Renoir, Portret hrabiny Pourtalès

Okładka katalogu aukcji Sachsa, Boerner 1931 rok.